Konsultacje bez głosu mieszkańców. Skatepark w Gostyninie, o którym nie wolno napisać

Konsultacje bez głosu mieszkańców. Skatepark w Gostyninie, o którym nie wolno napisać

„Wypowiedzcie się w tym temacie” – czytamy na profilu burmistrz Agnieszki Korajczyk-Szyperskiej pod postem dotyczącym koncepcji nowego skateparku. Brzmi jak zaproszenie do dialogu, prawda? Niestety, rzeczywistość techniczna postu szybko sprowadza mieszkańców na ziemię. Po raz kolejny pod ważną dla miasta zapowiedzią zablokowano możliwość dodawania komentarzy.

Wydawać by się mogło, że media społecznościowe w służbie samorządu mają skracać dystans. Gdy włodarz miasta publikuje wizualizacje nowej inwestycji i prosi o opinie, to naturalnym miejscem na taką dyskusję jest sekcja komentarzy. To tam młodzież, która będzie korzystać ze skateparku, mogłaby napisać, czy rampa ma odpowiedni kąt, a rodzice – czy przewidziano bezpieczne dojście.

W Gostyninie wypracowano jednak specyficzny model „konsultacji”. Burmistrz prosi o zdanie, ale jednocześnie odbiera części zainteresowanych techniczne narzędzie do jego wyrażenia. Do naszej redakcji spływa coraz więcej głosów o braku możliwości komentowania. Wygląda zatem na to, że tylko osoby z najbliższego kręgu burmistrzyni mają prawo głosu.

Zaproszenie, którego nie można przyjąć

Blokowanie komentarzy na profilu osoby publicznej, która sprawuje funkcję z wyboru, zawsze budzi kontrowersje. Jednak w sytuacji, gdy w samej treści posta pada wyraźna prośba o feedback („Przekazujemy Wam teraz, abyście się wypowiedzieli”), mamy do czynienia z komunikacyjnym absurdem. To tak, jakby zorganizować spotkanie z mieszkańcami w sali, do której nikomu nie wydano kluczy.

Mieszkańcy mają prawo pytać: skoro nie w komentarzach, to gdzie mają się wypowiedzieć? Czy urząd przewidział inny, równie szybki kanał komunikacji? A może poprawki mają być nanoszone na podstawie „ciszy”, która bije z zablokowanego profilu?

PR zamiast dialogu?

Jako redakcja uważamy, że ważne inwestycje wymagają realnego dialogu, a nie tylko jednostronnych komunikatów. Skatepark to inwestycja dla ludzi, a nie dla samego faktu jej odhaczenia w kampanii czy planie budżetowym. Jeśli władze miasta faktycznie chcą usłyszeć głos młodych ludzi, powinny być gotowe na każdą opinię – także tę krytyczną.

Zamykanie sekcji komentarzy to sygnał, że władza boi się trudnych pytań albo nie traktuje zaproszenia do dyskusji poważnie. W obu przypadkach traci na tym jakość lokalnej demokracji i zaufanie mieszkańców.

Pani Burmistrz, skoro padło słowo „wypowiedzcie się”, warto dać mieszkańcom mikrofon. Na razie dostali tylko obrazek i zamknięte drzwi.

Kliknij i przeczytaj więcej wiadomości.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Od najstarszego
Od najnowszego Od najlepiej ocenianego
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Wieczna kandydatka
Wieczna kandydatka
2 miesięcy temu

„To jest Skatepark na skalę naszych możliwości. My tym Skateparkiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz Skatepark, przez nas zrobiony i to nie jest nasz ostatni durny pomysł!”

Wesoły Romek
Wesoły Romek
2 miesięcy temu

Bo to jest skatepark społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do wyborów na świeżym powietrzu. I co się wtedy zrobi?
Kolejna rolkę z projektem skateparku i obieca, że po wyborach powstanie skatepark.
Ale komentarze muszą byłych wyłącznie pozytywne.

Jasio
Jasio
2 miesięcy temu

A może chodnik na Zazamczu?