Weekend pełen świątecznych atrakcji. Co znajdziecie na jarmarku w Gostyninie?

Weekend pełen świątecznych atrakcji. Co znajdziecie na jarmarku w Gostyninie?

Bożonarodzeniowe jarmarki na świeżym powietrzu to tradycja, która w ostatnich latach zyskuje na popularności. Gostynin nie pozostaje w tyle – w ten weekend na rynku stanęły budki wystawców z regionu. W piątkowy wieczór rozpoczął się długo wyczekiwany przez mieszkańców Gostynina Jarmark Bożonarodzeniowy na miejskim rynku. Odwiedziliśmy wystawców, by poznać tegoroczną ofertę.

Choć sam jarmark prezentował się wczoraj dość skromnie, każdy z pewnością znajdzie dla siebie coś ciekawego. Na uwagę zasługują na przykład przepiękne stroiki i świąteczne dekoracje wykonane przez Koło Gospodyń Wiejskich „Leśny Zakątek” ze Stefanowa. Dekoracje na wigilijny stół można kupić już od 40 zł. Innym interesującym stoiskiem jest Pasieka Baryłka Miodu, gdzie znaleźliśmy nie tylko zdrowe, ale także ślicznie zapakowane upominki dla bliskich. Zestawy składające się z różnych rodzajów miodu można nabyć już za około 50 zł.

Oprócz tego na jarmarku nie zabrakło stoisk gastronomicznych. Słodkie przekąski z firmy Dubielak, zakręcone ziemniaki czy słowiańskie kołacze cieszyły się dużym zainteresowaniem – do każdego z tych punktów ustawiały się kolejki. Pojawił się również góralski akcent: oscypki, a także chałwy i podhalańskie konfitury można było znaleźć na stoisku Christine & Marcina.

Podczas jarmarku działało także lodowisko – jedna z największych atrakcji tegorocznego sezonu zimowego. Choć w ostatnich dniach pogoda nie dopisywała i tafla bywała często zamknięta, wczoraj wieczorem miłośnicy łyżwiarstwa mogli już korzystać z lodu bez ograniczeń.

Jarmark potrwa jeszcze w sobotę i niedzielę, w godzinach od 12:00 do 21:00.

Kliknij i przeczytaj więcej wiadomości.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Od najstarszego
Od najnowszego Od najlepiej ocenianego
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Snopek
Snopek
3 miesięcy temu

Cuda na kiju

Teresa
Teresa
3 miesięcy temu

Większe kary dla oszustow

Tadeusz
Tadeusz
3 miesięcy temu

Lodowisko obok palących się zniczy ku czci zmarłego Huberta Wojciechowskiego… Otwarcie tego malutkiego lodowiska za duże pieniądze przez burmistrz Korajczyk dwie godziny po pogrzebie pracownika urzędu… Przyczyny śmierci są wszystkim pracownikom urzędu miasta dobrze znane… Zero refleksji, szacunku, odrobiny przyzwoitego zachowania… Żenująca sytuacja, kogo wybraliśmy na burmistrza naszego miasta???

Prawnik
Prawnik
2 miesięcy temu
Odpowiedź do  Tadeusz

Nie zgodzę się w całej rozciągłości Pana uwag. Urząd Miasta drogi Panie to nie miejsce do składania hołdów pracownikom którzy w taki a nie inny sposób postanowili zakończyć swoje życie. Co innego gdy osoba odchodzi np. zaatakowana w miejscu pracy oddająca życie broniąc dobra bądź innej osoby na stanowisku w miejscu pracy itp. Tu nie miało to miejsca. Palenie zniczy w takim miejscu przy tej sytuacji to w moim odczuci też robienie polityki pod użytek przykrej sytuacji i wykorzystując ją politycznie. Przykład idzie z góry znamy to patrząc na co miesięczne manifestacje. Zero refleksji, szacunku.. o czym pan mówi, widziałem informacje na stronach Urzędowych, Burmistrza, życiorysy pracownika a to nie często się zdarza. Więc to przekłamana diagnoza braku empatii władz. Przyczyny śmierci są znane ?! to wielkie nadużycie w pana słowach, też idące z góry mówiące o wybuchu smoleńskim którego nikt nie stwierdził. Myślę że przy Pana niesprawiedliwej ocenie tej żałoby pretensje i niesmak może mieć rodzina byłego Burmistrza Śniecikowskiego bo nie pamiętam by z taką mocą Urząd za Burmistrza Kalinowskiego hołdował Śmierć włodarza co ograniczyło się do zdawkowych informacji i klepsydry na stronie Urzędu. Nie było też wielkiego poruszenia na pogrzebie zaistniałej sytuacji jakby nie patrzył głowy miasta z dokonaniami. Reasumując wszystko jest na swoim miejscu w ocenie mnie jako prawnika i z należytą powagą.
Nie zauważyłem też a obserwuje wnikliwie życie tego miasta by wspomniane miejskie uroczystości co ważne dla dzieci były nad wyraz przepełnione wielką fetą, zabawą i fajerwerkami. Po prostu tak jak wizyta Mikołaja na święta, oglądanie Choinki czy jazda na łyżwach są elementem miejskiego harmonogramu i muszą spełniać swój czasowy obowiązek trzymania się kalendarza. Wszystko było i jest na miejscu.