Podczas obrad nadzwyczajnej XVIII Sesji Rady Miejskiej IX kadencji w Gostyninie poruszono sprawę Miejskiego Centrum Kultury, którego remont i modernizacja przeciągały się w nieskończoność.
Dobra wiadomość jest taka, że długo wyczekiwane otwarcie MCK odbędzie się już niedługo – 11 września. Zgoda na użytkowanie odnowionego budynku nadeszła dopiero w ostatni piątek. Przypominamy, że prace budowlane rozpoczęły się w styczniu 2023 roku. Od tego czasu modernizacja nie tylko przeciągnęła się w czasie, ale pojawiły się również dodatkowe, nieprzewidziane w planach koszty.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy często pojawiały się pytania o to, kto poniesie konsekwencje problemów. Podczas dzisiejszej sesji nie było inaczej. Radny Flejszer zapytał, czy na stronie miasta ukaże się oficjalna informacja o tym, kto zawinił w projekcie.
„Na razie cieszmy się, że mamy odebrany obiekt. Skupmy się na tym, by MCK jak najszybciej przeprowadził się do tego obiektu, żeby ruszyły zajęcia dodatkowe, żeby ruszyło kino, żeby MCK zaczął zarabiać na tym kinie, a potem zastanowimy się, co dalej. Bo warto pewnie się nad tym pochylić. Ale myślę, że dajmy sobie jeszcze trochę czasu” – odpowiedziała burmistrzyni Agnieszka Korajczyk-Szyperska.
Nie ma wątpliwości, że Centrum Kultury jest ważnym i potrzebnym miejscem. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy domagają się odpowiedzi i wskazania winnych. Niestety ten proces zdaje się przedłużać równie mocno jak sama przebudowa budynku. Czy sprawa jest aż tak skomplikowana? Szczegóły nie są znane.
Fot. Urząd Miasta Gostynina




Brakuje mi informacji o ile przeciągnęły się remonty. Z czego wynikały dodatkowe koszty. Jaka firma lub firmy wykonywały pracę w ramach domniemam przetargu.
Wszystkie informacje są na stronie Urzędu. Zakładka „Przetargi”
Wszystkie inwestycje poprzednika, teraz tylko imprezy dla seniorów.
No ta inwestycja to naprawdę chluba poprzednika 🤣 powinien ponieść konsekwencje za te opóźnienia a drugie: młodość nie wieczność i nie każdemu dane jest doczekać starości być seniorem .
Obecna burmistrz Korajczyk to katastrofa dla miasta. Wszystkie inwestycje obecnie realizowanie w mieście to zasługa poprzednika burmistrza Kalinowskiego. Teraz tylko potańcówki na rynku, imprezy pijackie koło zamku i zatrudnianie swoich za ciężkie pieniądze w spółkach miejskich np. Augustyniaka w MPK za 20 000 zł miesięcznie. Wieś tańczy i śpiewa…