Kiedy próbujesz wstawić wodę na makaron, a woda po ugotowaniu zawiera dziwny, rdzawy osad i pachnie też jakoś podejrzanie – masz prawo zacząć się martwić. Jedna z czytelniczek portalu zwróciła się do nas z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego woda w jej kranie wygląda niepokojąco.
Okazuje się, że wszystkiemu winne jest żelazo. Jak poinformował nas Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Gostyninie, analiza laboratoryjna próbki wody, pobranej z wodociągu znajdującego się przy ulicy Kolonia, wykazała ponadnormatywną zawartość żelaza. PPIS prowadzi obecnie działania, które mają na celu doprowadzenie jakości wody do wymagań rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r.
Analizowana próbka wody została pobrana 24 czerwca 2025 roku, czyli niemal miesiąc temu. Nie wiadomo, jak długo potrwa doprowadzenie wody do poprawnego stanu.
Żelazo w odpowiednich dawkach jest nie tylko niegroźne, ale i konieczne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jak podaje PPIS, wartości, które znajdują się w gostynińskiej wodzie, „nie zagrażają zdrowiu ludzi, mogą one natomiast wywierać niepożądany wpływ na wskaźniki organoleptyczne [doznania zmysłowe, np. wzrok, smak – przyp. red.] wody”.
Natomiast żelazo w przekroczonej normie może stanowić problem dla instalacji wodnych, gdyż powoduje korozję, zatory i ogranicza przepływ wody.
Gostynin nie ma szczęścia w temacie wody. Jeśli nie trafiła nam się trzecia w miesiącu awaria, zaskakuje nas rdzawy osad na dnie garnka. Miejmy nadzieję, że przynajmniej jeden z tych problemów uda się sprawnie naprawić.





Co tam woda, ważne że imprezy są często organizowane, niech się tłuszcza bawi i nie marudzi.
Jaki prezes taka woda
Ja chciałem zdementować to nie rudy osad to drobiny złota miasto się rozwija goldwasser z kranu płynie
Jeszcze trochę i z kranu będzie płynął Johnny Walker 😂
Barwa barwą ale ten zapach
Cierpliwości PREZES był na rybkach