W godzinach wieczornych w okolicach marketu Netto przy ulicy Legionów pojawiły się dziś służb ratunkowe. Zaniepokojonych mieszkańców okolicznych bloków uspokajamy — to tylko fałszywy alarm.
Mimo, że sytuacja wyglądała poważnie, bo pod market zjechały się wozy straży pożarnej, policji i pogotowania, w rzeczywistości nic się nie stało. Jak ustaliliśmy, służby zostały wezwane do mężczyzny, u którego nastąpiło zatrzymanie akcji serca. Na miejscu okazało się, że nikt nie potrzebuje pomocy.




Ktoś sobie żarty robi z takiej poważnej sprawy, skandal.