Po zakończonych wyborach w sieci – także w lokalnych grupach – pojawiły się komentarze, w których z wyższością oceniano wyborców jednego z kandydatów. Powód? Rzekomo niski poziom wykształcenia części głosujących. Warto jednak na chwilę się zatrzymać i zastanowić, dokąd zmierzamy jako społeczeństwo, jeśli zaczynamy dzielić ludzi na „lepszych” i „gorszych” tylko na podstawie dyplomów.
Każdy obywatel – niezależnie od wykształcenia – ma takie samo prawo głosu. Demokracja nie stawia wymagań dotyczących kierunku studiów czy średniej ocen. To wspólna przestrzeń, w której spotykają się różne doświadczenia, potrzeby i światopoglądy.
Według danych z badań exit poll, największą grupą wśród głosujących są osoby z wykształceniem średnim i zawodowym – łącznie to ponad 60% wszystkich wyborców. Osoby z wykształceniem wyższym stanowią około 20–25%. Tak po prostu wygląda struktura społeczna naszego kraju — i nie ma w tym nic dziwnego ani wstydliwego.
Wykształcenie niewątpliwie pomaga w rozumieniu procesów społecznych, ale to nie ono czyni człowieka wartościowym. Prawdziwa miara człowieczeństwa to szacunek dla innych – także tych, którzy myślą inaczej albo pochodzą z innego środowiska. I właśnie to — empatia, nie dyplom — powinno być fundamentem naszej wspólnoty.
W mniejszych miejscowościach, takich jak nasza, szczególnie ważne jest pielęgnowanie wzajemnego szacunku. Można się różnić politycznie, można mieć odmienne poglądy, ale nigdy nie powinno się gardzić kimś tylko dlatego, że skończył inną szkołę.
Bo jeśli zaczniemy odbierać ludziom prawo do bycia traktowanym z godnością tylko dlatego, że głosowali inaczej niż my — to nie z demokracją mamy problem, lecz z własną dojrzałością obywatelską.




A jaki procent stanowili absolwenci tumanum humanum ?
Podobno w naszym mieście min 2 głosy były po tej prestiżowej uczelni
Samorząd w Gostyninie nie pomógł, a raczej zaszkodził Trzaskowskiego. Co miało pomóć, hula hopki burmistrzyni z radnymi i Gapińską. Ziejący nienawiścią do wyborców PISu Trusiński wieszający banery. Panowie Klejna, Krysiak i Szulwach powinni zrozumieć, że bycie radnymi nie czyni z nich autorytetów. Na to trzeba sobie zapracować.
Trzeba mieć Polskę w sercu i to nie nic wspólnego z wykształceniem
Wszystko co robili radni i robią to dzielą społeczeństwo na lepszych i gorszych, wykształconych i patologię. Widać było zachowanie rodziny pana Klejny na spotkaniu z Brejzą. Te Krysiaki, Szulwachy,Augustyniaki i inni. Panoszenie się zamiast reprezentacji. Od początku pokazują gdzie mają ogół społeczeństwa i które społeczeństwo jest ich czyli to niby lepsze. A klasę tych lepszych widać, wystarczy otworzyć internet i poczytać co te pseudo elity o ludziach wypisują bo im się wynik wyborów nie podoba!
Ale co wy się dziwcie, że osoby sprzyjające obecnie władzy tak myślą, mówią, piszą przecież miał tylko TRZANĄĆ a co zrobiło P…….O
Przestańmy się wreszcie dzielić, na lepszych i gorszych , wykształconych czy nie. Łączy nas Polska.
Polska łączy Polaków a tu ruskie onuce się panoszą.
Polacy kłócący się, wyzywający i obrzucający hejtem?
Tak?
To znaczy wszystko po staremu, tak jest od wieków i tak ma być…
Nie leniuchować i nie poddawać tylko błoto w dłoń i do roboty!!!