Zakończyły się poszukiwania 65-letniego mieszkańca powiatu gostynińskiego, który zaginął w piątek, 29 sierpnia, w rejonie szpitala w Gorzewie przy ul. Kruk. Mężczyzna uciekł ze szpitala. Był widziany po raz ostatni około godziny 16:30. Od tamtej chwili nie skontaktował się z rodziną, a jego miejsce pobytu pozostawało nieznane.
W działania poszukiwawcze zaangażowany był Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie, a także liczne instytucje, służby i osoby prywatne. Liczne zasęp Straży Pożarnej pomagały w akcji, były to między innymi OSP Kazimierzów, OSP Helenów, OSP Lucień, OSP Solec i OSP Miałkówek . Poszukiwania trwały od wieczora do 1 w nocy. Następnie zostały wznowione po 8:00 i zakończyły się około 12. Podczas akcji użyto drona z OSP Solec. Informacje o zaginięciu szybko rozpowszechniły się za pośrednictwem mediów, które apelowały o pomoc w odnalezieniu zaginionego.
Niestety, finał poszukiwań okazał się tragiczny. Ciało mężczyzny zostało odnalezione na terenie jeziora Sumino. Policja poinformowała o odnalezieniu ciała mężczyzny. Tym samym odwołano prowadzone działania oraz prośby o dalsze udostępnianie komunikatów i zdjęć zaginionego.
Rodzinie i bliskim zmarłego składamy wyrazy głębokiego współczucia.




To nie pierwszy raz jak pacjent uciekł ze szpitala Gorzewo- Kruk oddz.wew. ale wtedy Polcja odnalazła pacjeta przy drodze leżał wyczerpany Helenów-Gostynin a rodzina dowiozła na oddział
Niech się wezmą za ten szpital bo pacjentów coraz więcej ucieka
Henia weź się za siebie.
Co to za szpital , zero zabezpieczeń , brak opieki, czy braki kadrowe.
Ten szpital to rzeźnia. Człowiek wchodząc na oddział dostaje od razu depresji. Pani recepcjonistka na chirurgii zachowuje się jak królowa Koziej Wólki i okolic. Zero atencji dla pacjentów. Co zaskakujące tylko najmłodszy personel daje największe wsparcie pacjentom.
To gdzie jest jakieś zainteresowanie pacjentem, może pacjenci powinni być lepiej pilnowani albo szpital lepiej zabezpieczony żeby nie dochodziło do takich tragicznych sytuacji
Ludzie to nie psychiatryk, każdy może wyjść kiedy chce, to nie są oddziały zamknięte.
Tylko szkoda że ludzie nie potrafią tego zrozumieć