W naszym mieście realna polityka zdaje się ulatniać jak poranna mgła. Niby jest, ale wystarczy chwila, by rozmyła się w codziennej rutynie stwarzania pozorów w mediach społecznościowych. Zamiast faktycznych działań, nadal mamy imprezy, które skutecznie odwracają uwagę od cichych przetargów, wyprzedaży miejskiego majątku, podwyżek wszystkiego i zamykanych symboli Gostynina.
Można by odnieść wrażenie, że lokalna władza na dobre porzuciła ambicje dobrego gospodarzenia. Zamiast tego skupiła się na doskonaleniu organizacji miejskich hulanek i bezlitosnej zemście.
Festyny — tego mamy pod dostatkiem. Jest też wyzbywanie się majątku. I chamstwo władzy. Dużo buty i kolesiostwa. Bo przecież „nic się nie działo”, więc teraz się dzieje. Przykre, że dzieje się akurat to.
Podczas gdy mieszkańcy oddają się beztroskiej zabawie, w cieniu przetaczają się przetargi, o których przeciętny obywatel nawet nie wie. Miejskie nieruchomości trafiają pod młotek jedna za drugą, jakby władza chciała pozbyć się wszelkich „zbędnych ciężarów”. Kolejne działki masowo zyskują status „na sprzedaż”. A dla mieszkańców drożeją podatki i opłaty.
Zamek – jak już wspominałem w komentarzu – dziś wygląda, jakby zarząd wywiesił białą flagę. Podobno ma tam być muzeum (kolejne!). Szkoda tylko, że zamiast prowadzić je sami, oddamy nasz skarb za darmo władzy marszałkowskiej.
Oczywiście można pomyśleć, że skoro władza tak pilnie wszystko wyprzedaje i podnosi koszty naszego życia, to pewnie istnieją ambitne plany inwestycyjne. Nic bardziej mylnego. Próżno szukać rozbudowanych programów czy nowych inicjatyw. Milczy burmistrz, milczą radni, milczy Biuletyn Informacji Publicznej, jakby wspólnie zawarli przymierze ciszy. Na interpelacje radnych też nie ma czasu. W końcu to nie w ich interesie jest, aby zakłócać zabawowy nastrój, który zapanował na samorządowym piedestale.
Można się poczuć jak w dziwnej komedii, gdzie główną rolę grają ci, którzy z zaangażowaniem nie robią niemal nic. Może imprezowanie to sposób na odwrócenie uwagi, a może zwykły brak pomysłu. W końcu to łatwiejsze, niż zmierzenie się z rzeczywistymi problemami i pytaniami od mieszkańców.
Tak oto stajemy przed trudnym dylematem: o czym pisać felietony, gdy polityka, jakaś realna wizja rozwoju czy chociaż dyskusja o miejskich potrzebach, od ponad pół roku nie istnieją?
Pozostaje nam chyba bawić się razem z władzami i udawać, że nic złego nie dzieje się za kulisami. Aż do chwili, gdy obudzimy się w mieście sprzedanym kawałek po kawałku.




Smutne to wszystko
Panie Redaktorze, w punkt…
Zamek to dobry przykład na pokazanie tego jak działa burmistrz i jej najbliżsi współpracownicy.
Zacznijmy od końca. Dziś już wiadomo, że Raboszuk nie pomógł i Zamek zostanie w rękach burmistrzowej – nie mieszkańców.
Ostatnie miesiące permanentnego niszczenie spółki Zamek poprzez wypowiadanie umów (kto planował np organizację komuni czy innej imprezy już wie, że musi szukać innej sali), usług (zamknięcie hotelu czy wypowiedzenie umów cateringowych) przy bezsensownych inwestycjach, braku umiejętności w zarządzaniu personelem i darmowych imprezach dla Idg przyniosły katastrofalny skutek – odcięcie gazu (brak ogrzewania zrujnuje dopiero co odremontowany obiekt) i Bóg wie co jeszcze!
Teraz żeby ratować bałagan po pani Skierskiej (chociaż może i nie po niej, bo sama mówi, że to nie ona w zamku rządzi a „władza”) ma dojść do połączenia Zamku najprawdopodobniej ze Starą Betoniarnią, ale mówiono też o MCK. Pracownicy Zamku stracili pracę ale pani Skierska ją zachowa a my dorzucimy się na to wszystko z naszych podatków. Brawo wy!
O tym wszystkim pewnie nie słyszeliście ale ważne, że w rynku będzie choinka i superświąteczna dekoracja. No i udało się zatrudnić „swoich”. To są prawdziwe sukcesy.
Miasto upadło masakra władza wybrana kasa kasa kasa
nie był imprez za czasów Kalinowskiego-nie dobrze..sa imprezy za Szyperskiej nie dobrze. Kalinowski zadłuzył miasto, jak całą Polskie Pis. –spoko zero komentarza!! Teraz Szyperska musi to spłacać!! niema studni bezdna!! Ale trzeba mieć trochę mòzgu I myśleć zeby to zrozumieć. Zamek?! lepiej wydzierżawić niż zamknąć.
chcieli przedsiębiorcy wziąć w dzierżawę to nie bo ma za darmo do Struzika isc
A to zadłuzenie to jest baju baju dla frajerow
nie zyj ogolnopolska polityka bo tu samorzad powtarzasz bzdury
Choć głosowałam na obecną Burmistrz, dziś wstydzę się tego jak niczego innego. Zwiodła mnie i pewnie wielu z nas obietnicami …. a daje….no właśnie nic nie daje poza afiszowaniem się w mediach społecznościowych, brakiem pomysłu, brakiem inwestycji, arogancją i butą….. Przywłaszczyła sobie miasto z obecną Radą Miejską by mydlić oczy mieszkańcom hulankami na zamku …Wstyd dla miasta, wstyd dla mieszkańców, wstyd dla regionu ….Niedługo pewnie tym Parostatkiem odpłyniemy na ul.Ostatnią i tam się spełni nasze marzenie o Gostyninie miodem i mlekiem płynącym…..
Ach zapomniałam jeszcze dodać jak dobrze idzie obsadzanie znajomych na urzędnicz\e stanowiska, a miało nie być kolesiostwa. Przecież było to tak krytykowane przed wyborami…..jak się tu sprawdza przysłowie „zapomniał wól jak cielęciem był”.