Temat segregacji odpadów tekstylnych został poruszono już na poprzedniej sesji Rady Miejskiej. Okazuje się jednak, że kwestia ta pozostaje problematyczna. Dowiedz się, jakie wątpliwości mają radni.
Głównym problemem, jaki pojawia się w zakresie segregacji odpadów tekstylnych, jest to, że mieszkańcy są odsyłani do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK). W Gostyninie punkt ten znajduje się przy ulicy 18 Stycznia 36, a mieszkańcy mogą przywozić tam odpady jedynie we wtorki i czwartki w godzinach od 8:00 do 18:00 oraz w pierwszą i trzecią sobotę miesiąca w godzinach od 8:00 do 14:00 (info. Urząd Miasta). Podczas VIII sesji Rady Miejskiej radny Wróblewski podkreślił, że stwarza to rozmaite problemy logistyczne.
Naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa, Izabela Chmiel vel Chmielecka, odpowiedziała, że „miasto ma zawartą umowę na ustawienie pojemników w kilku lokalizacjach na […] odzież używaną”. Natomiast ta umowa wygasa z dniem 31 grudnia 2024 roku. Na ten moment nie wiadomo, czy firma będzie zainteresowana odnowieniem umowy na rok 2025.
Radnemu Wróblewskiemu chodziło jednak przede wszystkim o tekstylia, które nie są odzieżą i/lub nie nadają się do dalszego użytkowania. Mowa tu między innymi o brudnych i podartych materiałach. Jednocześnie radny wyraził powątpiewanie, czy mieszkańcy faktycznie będą zwozić tego rodzaju odpady do PSZOK. „Wywózka tych zniszczonych rzeczy na PSZOKi jest chyba fikcją. Nie będą ludzie wywozić, tylko będą wyrzucać do pojemników na odpady zmieszane […], a w tonach to są ogromne ilości, w kosztach też” – tłumaczył.
Radna Florczak zgodziła się ze spostrzeżeniem radnego Wróblewskiego. Co więcej, zaproponowała pomysł na zorganizowanie dodatkowych pojemników na zniszczone i nie nadające się do wykorzystania tekstylia. „Wiem, że niektóre miasta już wprowadziły dodatkowy pojemnik do segregacji i ja bym bardzo apelowała, jeśli to możliwe. […] W magazynie na 18 Stycznia spółka posiada bardzo dużo niewykorzystanych, starych pojemników. Może udałoby się je […] oznaczyć i wykorzystać”.
Wygląda na to, że w najbliższym czasie mieszkańcy muszą nadal zawozić odpady tekstylne do PSZOK. Istnieje jednak duża szansa, że ostatecznie na osiedlach pojawią się specjalne pojemniki.




Dobry pomysł z tymi dodatkowymi pojemnikami.
I znowu kłopot z odpadami 🙁
No ciekawe co ustalą.