O usypaniu wzniesienia, na którym posadowiony został drewniany gród, (zastąpiony z czasem przez murowany zamek), zdecydował książę Konrad Mazowiecki. W owym czasie Gostynin był jedynie osadą kupiecką. Dzięki książęcym wojom usypane zostało wzniesienie, które ma dość specyficzny kształt – z trzech stron jest to mocno nachylona stromizna, a tylko z jednej znajduje się stosunkowo łagodne podejście. Takie właśnie ukształtowanie terenu miało ułatwić załodze grodu (a później zamku) obronę przed nieprzyjaciółmi.
Biorąc pod uwagę kształt konstrukcji stworzonej przez konradowych wojów – to, co zwykliśmy nazywać wzgórzem, faktycznie winniśmy określać jako kopiec. Tak bowiem mówi się na formy terenu o charakterze antropogenicznym, czyli powstałe w wyniku działalności człowieka, które spełniają rozmaite funkcje. Jedna z nich to funkcja obronna, a taka właśnie była rola miejsca znanego obecnie jako wzgórze zamkowe. Tego typu dzieło ludzkich rąk ma kształt stożka. Kto zechce zadać sobie nieco trudu i obejdzie zamek u jego podnóża, przekona się, że tak właśnie wygląda wzniesienie, na którym został on posadowiony.
W późniejszych wiekach kopce wznoszone były jako pamiątki ważnych wydarzeń historycznych lub dla upamiętnienia znaczących osobistości. Tego typu kopców mamy w Polsce kilkadziesiąt. Aż sześć znajduje się w Krakowie: Kraka, Wandy, Kościuszki, Arian, Piłsudskiego oraz Jana Pawła II. Nie dotrwały do naszych czasów jeszcze trzy krakowskie budowle tego typu: kopce Esterki, Rzeczypospolitej Krakowskiej oraz Wawelski. Tadeusz Kościuszko swoje kopce ma – poza Krakowem – również w Olkuszu, Połańcu, Tarnogrodzie i Uchańce.
Na terenie Polski znaleźć można jeszcze kilkadziesiąt rozmaitych kopców. W Luboniu mamy wzgórze Jana Pawła II, a w Szczecinie – wzgórze Napoleona. Oba – wbrew powszechnie używanej nazwie – są klasycznymi kopcami. Dlatego nie zamierzamy nikogo namawiać do tego, by mówić „kopiec zamkowy”, skoro w powszechnej świadomości funkcjonuje „wzgórze zamkowe”.
Kliknij, aby przeczytać więcej o historii.









Warto znać historię, zwłaszcza jeśli dotyczy ona miejsc nam najbliższych.
Spotkanie z panią dr Barbara Konarska pabiniak na podstawie fotorelacji wygląda na bardzo. Udane gratulacje dla organizatorów
Zamek gostyniński ma bardzo ciekawa historię dziękujemy za wiadomości
Bardzo ciekawy artykuł, dobrze się czyta, proszę o więcej artykułów o tematyce historycznej. Pozdrawiam.
Ja też lubię tematykę historyczną, zawsze czytam z zaciekawieniem.