W rozmowie podsumowującej ostatnie wybory dziennikarz Robert Mazurek i Krzysztof Stanowski wspomnieli o Gostyninie. W jakim kontekście pojawiła się wzmianka o naszym mieście?
Wczoraj wieczorem (29 maja) panowie prowadzili transmisję na żywo na swoim Kanale Zero na platformie YouTube. Rozmowa dotyczyła ostatnich wyborów prezydenckich, w których zresztą kandydował Krzysztof Stanowski. Jednym z elementów wczorajszego programu były rozmowy telefoniczne z widzami. W pewnym momencie pytanie zadał pan Grzegorz z Warszawy.
– Warszawa ma niemiecki prąd, francuskie ciepło, wszystkie centrale telefoniczne należą do państwa francuskiego, jest również rosyjski gaz do autobusów. Czy to jest emanacja europejskości, brak roztropności, głupota, czy może jeszcze coś innego? – zapytał dzwoniący.
– Wstyd mi za pana, strasznie – stwierdził Robert Mazurek. – Jak pan może nie wiedzieć, że dzięki temu Warszawa jest prawdziwie europejskim miastem leżącym w sercu kontynentu?
– Pan jest jakiś zaściankowiec, moim zdaniem – dodał Krzysztof Stanowski.
– A pomarańcze pan je? – zapytał Mazurek. – Pomarańcze też nie są z Małkini, proszę pana. Pomarańcze nie są z Małkini i to panu nie przeszkadza, tak? I banany pan też pewnie kupuje czasem. I co, pan myśli, że w Gostyninie? Nie, one nie w Gostyninie rosną. Prąd też nie rośnie w Polsce. Prąd trzeba sprowadzać z Niemiec. A ciepło rośnie na polach we Francji i my je stamtąd sprowadzamy. Jak pan tego nie wiedział, to pan teraz wie. Kanał Zero uczy.
Żartobliwa wypowiedź pojawia się w trzydziestej minucie filmu. Poniżej można zobaczyć cały materiał.




Widziałem to, dobre
Mazurek i Stanowski lubię ich poczucie humoru.