Jak sama nazwa wskazuje, listopad to miesiąc, w którym nasze podwórka pokrywają się warstwą suchych liści. Co z nimi zrobić? Niektóre metody mogą skutkować mandatem.
Być może będzie to dla niektórych zaskoczeniem, ale okazuje się, że grabienie i pozbywanie się liści z ogrodu może powodować więcej szkód niż pożytku. Coraz więcej mówi się o korzyściach płynących z zaniechania tej czynności. Przede wszystkim rozkładające się liście są świetnym naturalnym nawozem. Przyciągają też pożyteczne zwierzęta, takie jak dżdżownice czy jeże.
Wyjątek stanowią między innymi odpady z orzecha włoskiego i kasztanowca – tych najlepiej pozbyć się z ogrodu. Ale jak zrobić to w legalny i bezpieczny sposób?
Niegdyś popularną metodą było palenie liści, jednak aktualnie jest to nielegalne. Zgodnie z art. 30 pkt 1 ustawy o odpadach przetwarzanie odpadów, w tym ich spalanie poza przeznaczonymi do tego instalacjami lub urządzeniami, jest zabronione. Spalanie liści na podwórku może grozić mandatem do 500 zł.
Najbezpieczniejszym sposobem jest zatem wyrzucenie liści do pojemnika na odpady biodegradowalne. Większe ilości można spakować w worki i zawieźć do Gminnych Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.
Co ważne, jeśli do posesji przylega chodnik, właściciel nieruchomości ma obowiązek zagrabienia i wywiezienia opadów z drzew. Jeśli ktoś poślizgnie się na niesprzątniętych liściach, przechodząc przez Twoją część chodnika, możesz zostać pozwany.




Liście to moja zmora !!!🌳🍂
To może skorzystać z rady pani redaktor i zostawić liście pod drzewem ?
Przemyśle sprawę, dziękuję.
Liście są piękne oglądane przez okna
No tak, jesień równa się spadające liście.