Nieczęsto Internet zatrzymuje się naprawdę. A jeszcze rzadziej w zadumie nad człowiekiem, który całe zawodowe życie zbudował na służbie – bez krzyku, bez autopromocji, za to z konsekwencją, której dziś już prawie się nie spotyka.
Hubert Wojciechowski był urzędnikiem z gatunku tych, których się pamięta nie dlatego, że o to zabiegają, lecz dlatego, że po sobie zostawiają standard. Spośród wielu osób w lokalnej administracji wybijała go jedna najważniejsza rzecz: niezłomność w działaniu i wierność temu, co uznawał za obowiązek wobec wspólnoty, której służył.
Był człowiekiem procedury, ale przede wszystkim człowiekiem misji. Tam, gdzie inni szukali skrótów – on szukał podstawy. Tam, gdzie gasło zaangażowanie – jego pozostawało stałe. To tylko pozornie cechy proste. W praktyce – najtrudniejsze.
Dziś nie żegnamy “stanowiska” ani “funkcji”. Żegnamy przykład.
Dlatego, do dnia pogrzebu, zmieniamy barwy naszego serwisu na czerń i biel – jako symbol szacunku i wspólnej żałoby środowiska, które wierzy w rzetelną służbę publiczną.
Na dwa dni portal zawiesza także swoją działalność i nie będzie publikował nowych treści.
Cześć pamięci Huberta Wojciechowskiego.
Cześć Jego pracy.
Cześć Jego zasadom.
Cześć pamięci.




Piękne słowa i ogromny żal dobrego człowieka
Brakuje słów. A po jego pogrzebie — huczne otwarcie lodowiska? Mówimy przecież o szanowanym pracowniku urzędu, który całe swoje życie poświęcał służbie innym: w OSP, w pracy zawodowej, w niezliczonych zadaniach, o których wielu nawet nie ma pojęcia.
Przypomnę tylko niektóre: komisje wyborcze, sprawy wojskowe i obronności, ewidencja ludności, działania związane z promocją miasta i monitoringiem. Mało? To tylko część.
To nie był zwykły urzędnik.
To był specjalista wielu dziedzin — człowiek, na którym opierało się więcej, niż komukolwiek mogłoby się wydawać.
Zasłużył na szacunek.
Nie na imprezowanie tuż po jego tragicznej śmierci.
Czy po pogrzebie byłoby możliwe zorganizować marsz milczenia?
To byłby wyraz niezgody na to, co boli, rani ale nie chcemy sie temu poddać
Marsz wdomu sobie zrub
Oj ortografia się kłania! Zrób sobie Olek powtórkę z ortografii z zakresu szkoły podstawowej.
Krytyku huk cie obchodzi ortografia niemasz czego sie czepiać ludzi czepiaj sie swojej dupy
bardzo dobry pomysł, jestem za
Pomysł zjebany
Nie przesadzaj marsz nie srac propagandy jaki marsz milczenia ..jesteście pojebani
I to jest klasa tego portalu.
To prawda w hołdzie naszemu BOHATEROWI.
Żegnaj Hubercie.
Jaki to bohater niech spoczywa godnie ale celebryta żaden zwykły jak każdy człowiek chyba ze wy prowadzicie segregacje ludzi.
Dobry facet i pracownik. Celebryta właśnie nie był. Ot różnica Pani Dario.
🖤🖤🖤
Jak czytam Naczelnikiem Wydziału i Zastępcą Naczelnika Wydziału pan ś.p. Hubert Wojciechowski został dopiero w tym roku więc awans spotkał go za tej władzy . A zapytam wcześniejsi Burmistrzowie nie potrafili docenić zmarłego bo jak rozumiem był zwykłym podrzędnym urzednikiem do roku 2025 ? Czytam na innym portalu wspaniałe słowa byłego Burmistrzao o wspaniałym pracowniku dziś a wczoraj czemu Pan tego nie wiedział ? Kij ma zawsze dwa końce.
Pamiętam pana dyr. Domagałe zwalnianego ze szkoły i pamietam dyr. Wróblewskiego zwalnianego i nikt nie robił z tego hecy a burmistrzowie obchodzili to bokiem opinii publicznej. A Pan ś.p. Hubert nie został zwolniony tylko jak rozumiem najpierw doceniony i przesunięty. To normalne posunięcia pracodawcy, każdego. Kto z nas nie zmieniał stanowiska a z Szefa na Vice Szefa to bardzo mały skok.
Większość zapewne uważa, że Hubert dramatycznie przeżył odsunięcie go od pełnionej funkcji i stąd tak ostateczna decyzja. Trzeba jednak przypomnieć, iż poprzedni burmistrz stosował znacznie brutalniejsze metody wobec podwładnych, których nie lubił. Wyrzucił ze stanowisk dwie menedżerki z Zamku, dyrektora SP3, prezesa MPK, szefową biblioteki. Tych ludzi nękał jeszcze długo po usunięciu ze stanowisk, utrudniając im m.in. znalezienie innej pracy. Akurat tak się złożyło, że były to osoby bardziej odporne psychicznie i nie doszło do jakichś dramatycznych zdarzeń, ale przecież w sytuacji, która była ich udziałem wszystko się mogło zdarzyć. Oczywiście należy się przede wszystkim pomodlić za duszę Huberta, ale też pamiętać, że nadużywanie stanowiska dla zaspokojenia własnej mściwości nie jest wynalazkiem, który w naszym mieście wynaleziono całkiem niedawno.
Nie porównuj g*wna do twarogu! Trzeba być totalnym matołek żeby pisać takie farmazony…
Zgadzam się w całej rozciągłości. Burmistrz Kalinowski zwalniał z pracy i się nie martwił. A ówczesna Burmistrz tego nie zrobiła, jak pisałem, najpierw powołanie na Naczelnika potem roszada z naczelnika na vice to żadna ujma. 99% pracowników chciałoby takiego roztrzygnięcia. Ale i zgadzam się że kaliber dokonań Owczesnego Burmistrza do terażniejszego jest nie do porównania. Nareszcie w miescie widać Gospodarza. A gdzie drwa rąbią tam wióry lecą.
Co ty bredzisz…. Szyperska nikogo nie zwolniła? Jesteś chyba głuchy i ślepy a jak uważasz, że mystkowska to kandydat na urzędnika i ma kompetencję na bycie naczelnikiem to jesteś do tego jeszcze idiotą!
Został zastępcą ,a był naczelnikiem,czyli zleciał na niższe stanowisko
Można powiedzieć, że urząd miasta to jest pewnego rodzaju stan umysłu. Jakieś 10 lat temu pewna młoda osoba trafiła do ratusza na krótki, trzymiesięczny staż. I odeszła po paru tygodniach z przerażeniem w oczach. Obrzydliwe plotki, szczucie jednych na drugich, nikczemne zachowania. Koteria, w której panuje zapiekła wrogość do wszystkich, „co nie z nami”. Ta atmosfera tworzyła się przez lata. Taka lokalna „nadzwyczajna kasta”, która prowadzi swoje toksyczne bytowanie i potrafi przetrwać kolejnych burmistrzów bez strat własnych.