Do naszej redakcji trafił list, który – choć datowany na 30 lipca 2025 roku – publikujemy dopiero dziś. Dlaczego? Bo przez ostatnie miesiące weryfikowaliśmy jego autentyczność. Potwierdzaliśmy prawdziwość podpisów, rozmawialiśmy z radnymi i urzędnikami, którzy potwierdzili, że treść listu odpowiada realiom pracy w Urzędzie Miasta Gostynina. Każdy z rozmówców zastrzegł anonimowość – jak mówili, ze strachu przed ewentualną mściwością burmistrz i jej najbliższego otoczenia. Chcieliśmy mieć absolutną pewność, zanim ujawnimy tak poważne oskarżenia – zwłaszcza w sytuacji, gdy przewrażliwiona władza mogłaby próbować podważać wiarygodność źródła.
Treść listu to dramatyczne świadectwo ludzi, którzy – jak piszą – boją się przychodzić do pracy. W dokumencie, który imiennie (zanonimizowaliśmy dane na ich prośbę) podpisali pracownicy Urzędu Miasta Gostynina, czytamy o mobbingu, atmosferze strachu, chłodzie emocjonalnym i upokarzającym traktowaniu przez burmistrz Agnieszkę Korajczyk-Szyperską.
„Nie ma zwykłej, ludzkiej rozmowy. Wszystko sprowadza się do SMS-ów, maili, krótkich i często obraźliwych poleceń. (…) A jeśli spróbujemy dopytać – słyszymy tylko półsłówka i opryskliwe komentarze” – piszą autorzy listu.
Pracownicy opisują sytuację, w której nawet zwykłe „dzień dobry” stało się luksusem, a kontakt z przełożonym ogranicza się do chłodnych komunikatów i złośliwych komentarzy. „Dziś w naszym urzędzie panuje strach, obojętność i poczucie, że jesteśmy traktowani jak narzędzia, a nie ludzie” – czytamy dalej.
Szczególnie mocny fragment dotyczy różnicy między wizerunkiem medialnym burmistrz a codziennym doświadczeniem pracowników:
„Największym paradoksem jest rozdźwięk między rzeczywistością a tym, co burmistrz pokazuje w mediach społecznościowych. Tam uśmiecha się, promienieje energią (…). To bolesne, bo my, którzy widzimy ją na co dzień, doświadczamy zupełnie innego oblicza – chłodnego, nieprzyjaznego, często lekceważącego” – piszą urzędnicy.
W liście pojawia się także nazwisko Romana Augustyniaka, który – jak twierdzą autorzy – ma realny wpływ na funkcjonowanie urzędu, mimo że nie pełni żadnej oficjalnej funkcji.
„To człowiek arogancki, wulgarny i pozbawiony ogłady. Zamiast wspierać, wprowadza jeszcze więcej napięć. Dla wielu z nas to symbol tego, jak bardzo normalne standardy pracy w urzędzie zostały zburzone” – czytamy w liście.
Nie zabrakło również odniesienia do wiceburmistrz Anny Wilińskiej, o której – jak piszą pracownicy – trudno cokolwiek powiedzieć, bo „brak słów, jak ludzi można poznać dopiero gdy obejmą lukratywną funkcję i jak zapominają swoich kolegów”.
Ten krótki, ale wymowny fragment wskazuje, że – zdaniem autorów – również wiceburmistrz przyjęła postawę dystansu i obojętności wobec zespołu, który jeszcze niedawno uważał ją za „jedną z nas”.
Urzędnicy podkreślają:
„Nie piszemy tego listu, by narzekać. Praca w UM nigdy nie była łatwa. Ale dziś sytuacja przerodziła się w coś, co nas przerasta. Boimy się chodzić do pracy, boimy się odezwać, boimy się nawet spojrzeń przełożonych. Wszyscy czujemy, że dalej tak być nie może.”
Na końcu listu pojawia się prośba, która brzmi jak wołanie o pomoc:
„Dlatego prosimy o jedno: żeby nasz głos został usłyszany. Żeby ktoś wreszcie zwrócił uwagę na to, co dzieje się w ratuszu” – apelują autorzy listu i przyznają, że sami nie mają odwagi mówić o tym problemie otwarcie, bo wiele by zaryzykowali.
Publikacja tego listu to nie tylko relacja z wewnętrznych napięć w urzędzie. To pytanie o granice władzy, odpowiedzialność za ludzi i o to, czy Gostynin stał się miejscem, w którym strach zastąpił dialog.
Redakcja tugostynin.pl zwróci się do burmistrz Agnieszki Korajczyk-Szyperskiej z prośbą o komentarz w tej sprawie.
Kliknij i przeczytaj więcej politycznych informacji.
Sprawdź nasz nowy portal z pobliskiej gminy Nowy Duninów – tuduninow.pl.





I bardzo dobrze, trzymać krótko towarzystwo. No ale Pan Augustyniak nie wiem po co tam, pozbyć się go
Przykład idzie z góry .A po drugie dorwali sie do koryta to teraz bez kija nie podchodz.Ale niech pamietają koryto kiedyś się skonczy
koryto zmienia każdego
ich nie musiało xD
Znam kilkoro pracowników urzędu pierwsze słyszę takie nowinki, ale jak to mówią papier wszystko przyjmie 🙂 jak jest prawdziwy problem to się zgłasza do PiPy, ale może towarzystwo zdziwione, że zaczęto od niego wymagać pracy i skończyły się kawki herbatki. Dodam tylko, że nikt na siłę w pracy nie trzyma i zapewne znajdą się inne chętne osoby do pracy.
Chyba coś w tym jest ,zaczyna dziać się źle,nawet zwolnienie p. Huberta Wojciechowskiego dla widzimisię/żadne rażące powody dyscypliny pracy – nie podano / a więc to prawda ,że ludzie boją się przychodzić do pracy,a miało być tak wspaniale/obietnice wyborcze/
Miało być, trafne spostrzeżenie
Po pierwsze pana Huberta nie zwolniono nie kłamać doinformować się dopiero zabierać głos i się udzielać a jak się boją chodzić do pracy te niech sobie ochronę wynajmą
Co znacz to nie kłamać , doinformować do kogo mówisz do bydła? Jeśli nie potrafisz się wysłowić nie eksponuj tego na zewnątrz bo śmiech bliski
Takiego bydla jak ty skoro nie rozumiesz
Uważam, że w każdym zakładzie pracy znajdzie się „ grupka ” ludzi niezadowolonych, dlatego rada – albo wziąć się do pracy albo poszukać nowej. Nie biorę pod uwagę mobingu bo adresat pisma byłby inny.
Nie pierdol .bzdetow cos jest mało wiesz
Pełna zgoda. Kazali pracować a nie spać i już płacz.
Przyjdzie ta chwila i to już nie długo że całe to towarzystwo na czele z Burmistrz poleci że stołków i to z hukiem
obyśmy nie musieli czekać dwóch lat
to samo z tymi ze stolicy
Z hukiem to na razie tory poleciały pod Dęblinem, teraz wesoły Donek kombinuje jak zwalić to na Prezydenta Nawrockiego.
ŁO JEZU , ale wymyśliłeś z tym Donkiem. Zmień nika na Ciemny Łeb…..
REFERENDUM I TYLE W TEMACIE.
Prawda
List to jedno, ale dołączanie wyciętych zdjęć , które mają przedstawiać złowrogie postawy włodarzy ? Słabe to
Jak.zwykle słabe hahaha
Augustyniak pewny siebie i tyle ale czasy nadchodzą nad nimi ciemne chmury
Oj tak, ja na jego miejscu już bym obczajał Węgry czy Białoruś
Mobbing jest karalny, bardzo dobrze że pracownicy reagują, nikt , nawet władza, a może przede wszystkim władza powinna świecić przykładem, dobrym przykładem. Wstyd pani burmistrz !
Nasz PREZES jest społecznym DORADCĄ naszej NIBY burmistrz i dajcie mu spokój, jak prezes powie to tak ma być
Widzieliście kiedyś żeby prezes od warszawskich ścieków przychodził do Rafałka dwugodzinnego prezydenta i go pouczał, jak ma zarządzać Ratuszem?
No wiadomo że nie, tylko Romuś taki oryginał jest.
Zarzut mobbingu, czyli czegoś bardzo poważnego, a jednocześnie też bardzo konkretnego. A w zarzutach konkretów brak. Wiadomości pełne chłodu to nie mobbing.
Czy narażenie na szykany, zastraszanie, lekceważenie to są normalne zachowania. Pracownicy piszą …boimy się przyjść do pracy , czy to normalne ? I żeby było jasne , głosowałam na Koalicję Obywatelską, więcej tego błędu nie popełnię.
Zgodnie z art. 943 Kodeksu Pracy, mobbing oznacza działania polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika w zakładzie pracy, co skutkuje obniżeniem jego samooceny zawodowej, ośmieszeniem lub odizolowaniem z zespołu. W załączonym liście nie ma mowy o żadnym z tych zachowań.
Niech nam tu gazet nie czyta!
Hahahaha
Ale o co chodzi? To taka miła Pani.
one wszystkie są miłe… jak śpią xD
Zaraz na policję pójdą za pomówienia 🙄
Długo nie trzeba było czekać..pan Roman już straszy..
P Roman tylko sad i nic więcej to jego linia obrony hahaah
A kto poniesie odpowiedzialność za nałożoną karę za ścieki nadprogramowe?
.
I mamy kolejny przykład jak nieodpowiednia osoba zajmuje dane stanowisko , w powiecie mamy identyczny przypadek i wszystko jest zamiatane pod dywan. Także szacun dla pracowników, że potrafili sprawę nagłośnić, bo już od dawna było słychać jak są pracownicy szanowani w UM.
Proszę nie mieszać powiatu do mobbingu, który jest w UM , pracuję w powiecie i nie słyszałam o żadym mobbingu więc nie wiem w jakim celu ten komentarz, czyżby pani chciała scedować nieprawidłowości, które mają miejsce w UM na powiat, zachowanie bardzo nie fajne.
A czy Powiat to tylko ul. Dmowskiego ?
A ja pracuję na 3-go Maja i nie widziałem ani nie słyszałem
osobiste sprawy, które rozumny i honorowy człowiek załatwia w 4 oczy,
wyciąga się na całe piętro
(albo i cały budynek, zależy jak 4 litery obrabiają)
w tego typu urzędach króluje kumoterstwo
i donosicielstwo na tych (maluczkich) bez układów
a ci z układami na stałkach przeważnie mogą wiele, bardzo wiele
Zgadza sie a nie forum gdzie pełno fałszywość wredność szkoda słów lataja do burmistrz itp a teraz jeżdżą po niej
Jeszcze inne jednostki podlegają pod powiat i proszę wyjść na miasto, i z ludźmi porozmawiać to wtedy się na pewno Pan dowie o kogo chodzi.
Cos na rzeczy tez mize jest
W starostwie to niech się przypatrzy starosta na PCPR tam dopiero mobing
zgłoś się do specjalisty bo bredzisz
Justa szaleje bo ma poparcie Budnerowej.
Wykopała dobrych ludzi z pracy, zostali tylko Ci co siedzą cichutko jak myszki, bo gdzie pracę dostaną.
Lepiej niech się zainteresuje dyrektorka PCPR chłopakiem z domu dziecka bo dzieciak śpi po klatkach. Wykopać z placówki i na ulicę. Lepiej by pismo napisała dzieciakowi i pomogła chociaż miskę ciepłej zupy zjeść. Bez kompetencji mista pusta.
To prawda, chłopak usamodzielnił się i nie ma gdzie spać. Za moich czasów dyrektorzy byli z władzami w stałym kontakcie i pomagali w starcie, szukając rozwiązania i kąta. Zima idzie a tu chłopak bez dachu nad głową. Ale skąd ma starosta wiedzieć jak całe życie dyrektorka kłamała, napierw Boruszewskiego, teraz Krzewickiego.
A ten udaje, że nie zna atmosfery PCPR.
Mobing i tyle.
A kto ci bronił kandydować na pewno byłabyś odpowiednią
Powiedziecie to prosto w oczy a nie na jakis forum. Piszecie ksywy podawane pseudo… a na zapisy na spotkania lataja.. a wrzeczywistosci urzad nie kawiarnia praca nie kawa itp nie jestem obrońca ale dziwnie ludzie pisza skcze itp
Niby od lipca sie działo a dopiero złożone dziwne.
list, który – choć datowany na 30 lipca 2025 roku – publikujemy dopiero dziś. Dlaczego? Bo przez ostatnie miesiące weryfikowaliśmy jego autentyczność. Potwierdzaliśmy prawdziwość podpisów, rozmawialiśmy z radnymi i urzędnikami, którzy potwierdzili, że treść listu odpowiada realiom pracy w Urzędzie Miasta Gostynina.
Sranie w banie i tyle szukanie wrażeń i t p
A psy szczekają……, a karawana idzie dalej. Tak trzymać Pani burmistrz !!!
chcieliście peowców – to macie peowców
ci ludzie mają szaleństwo i dwuulicowość wypisane na twarzach
nie trzeba być psychologiem ani jakimś ekspertem od mowy ciała,
wystarczy odrobina inteligencji, ale wielu ubogich umysłowo dalej się nabiera
POpaprańcy są zdolni do wszystkiego
zakłamane i bezgraniczne bezczelne kanalie
Ktoś wreszcie zaczął wymagać pracy a nie spania.
Chciałabym ciebie zobaczyć jak pracujesz zatroskany
Bardzo Panią współczuję, wiem jak trudno się pracuje w tak „toksycznym” środowisku. Szkoda waszego zdrowia, sama musiałam podjąć długie leczenie po takich doświadczeniach. Walczcie, ale pamiętajcie że z „wiatrakami” walka jest trudna.
Każdy mądry na portalu a w Realu woczy powiedzieć wszystko a nie srac sie na śmiesznych portalach odwaga jak huk
Mobbing pracowników bo poprzednie władze nic nie oczekiwali i nie wymagali pracy od nich.A teraz jak muszą pracować to sie okazuje ze niby mobbing,niech sie wezma za robote
ty się weź za robotę a te twoje wypociny to nie powstały czasem w miejscu pracy?!