We wtorek, 17 listopada, funkcjonariusze gostynińskiej drogówki po raz kolejny udowodnili, że na drogach powiatu nie ma miejsca na lekkomyślność i brawurę. Podczas rutynowych pomiarów prędkości zatrzymali kierowcę Land Rovera, który w obszarze zabudowanym rozpędził się do 118 km/h, przekraczając dopuszczalny limit aż o 68 km/h.
Za kierownicą siedział 68-letni mieszkaniec powiatu inowrocławskiego, który, jak się okazało, całkowicie zlekceważył obowiązujące ograniczenia prędkości. Za jadę z prędkością 118 km/h mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2000 zł, otrzymał 14 punktów karnych, a policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na 3 miesiące.
Funkcjonariusze podkreślają, że tak znaczne przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym to nie tylko złamanie przepisów, lecz realne zagrożenie dla życia i zdrowia. W takich miejscach piesi, rowerzyści czy inni kierowcy mogą pojawić się na jezdni w sposób nieprzewidywalny, a nadmierna prędkość drastycznie skraca czas na reakcję. Przy dużej szybkości wydłuża się także droga hamowania, a siła ewentualnego zderzenia rośnie wielokrotnie.
Gostynińscy policjanci zapowiadają kolejne, konsekwentne kontrole prędkości na terenie całego powiatu. Każdy kierowca, który lekkomyślnie naraża innych uczestników ruchu, musi liczyć się z natychmiastowymi i surowymi konsekwencjami.
Na koniec przypominamy że rozpoczął się okres przymrozków, a warunki na drogach mogą zmieniać się z minuty na minutę. Szczególnie niebezpiecznie jest od zmierzchu do poranka, kiedy temperatura spada najbardziej, a na jezdniach może pojawiać się oblodzenie. Do tego wzrasta ryzyko kolizji z dzikimi zwierzętami. Warto zdjąć nogę z gazu i zachować szczególną ostrożność.




Śpieszno mu było do raju bram, dobrze że nikogo nie potrącił.